A ja już po emisji drugiego odcinka, który znienacka ( przynajmniej dla mnie ) wyszedł w piątek. Na minus jego długość, bo tylko 30 minut, choć z drugiej strony odcinek nie jest zapchany niepotrzebnymi scenami, więc może to i lepiej.
Poziom utrzymany, wciągam się w historie coraz bardziej. Co do fabuły
Spoiler: 
Po odcinku gdzie Mando wszystko wychodziło, mamy odcinek gdzie idzie jak po grudzie. Na tyle, że "baby Joda" musi użyć mocy by ratować naszego tytułowego bohatera

Oby w planowanym serialu o Obi Wanie trzymali podobny poziom.