Sprawdzę to w wolnej chwili bo ostatnio troszkę narzekam na brak czasu i niewiele jestem w stanie zrobić.

A w zasadzie zostało mi ogarnąć "tylko" problem z brakiem władców przez co państwa upadają.

Mam taki pomysł żeby do drzewka rodziny dodać po prostu wszystkich generałów (tylko trochę na innych zasadach) i wtedy mielibyśmy zalążek nawet wolnej elekcji bo każdy mógłby zostać królem. Co Wy na to?