kilkanaście postów wcześniej zadałem pytanie, które zaginęło w gąszczu postów... czy jest możliwość (i gdzie) ustawienia poziomu trudności bitew? dla kampani jest przy wyborze frakcji, a dla bitew?
Wersja do druku
kilkanaście postów wcześniej zadałem pytanie, które zaginęło w gąszczu postów... czy jest możliwość (i gdzie) ustawienia poziomu trudności bitew? dla kampani jest przy wyborze frakcji, a dla bitew?
aaaa... ok... wsio jasne... podziękował...
Co zrobić żeby nie przybywali mi do miast emigranci? Już nie mam praktycznie regionu, w którym mam dodatni ład publiczny. Ostatnio nie przegrałem żadnej bitwy, nie straciłem żadnego miasta ani nawet nie miałem żadnego miasta zgrabionego, wiec z skąd się oni biorą? Od sojuszników uciekają? To może zerwę stosunki z Bizancjum...(gram zachodnim Rzymem)
Mogą i od wrogów, neutralnych.... ogólnie uciekają przed wojną, czyli w Atylli ich się nie pozbędziesz, szczególnie, że Rzym Zachodni ma do nich bonus...
No to pięknie!:( Czyli wszędzie będą bunty... to trochę bez sensu
czyli suwak którego możemy użyć w opcjach na mapie kampanii (opcje/ustawienia kampanii/suwak poziom wyzwania) jest tylko do bitew? bo w sumie on była tak samo ustawiony jak mój poziom wyzwania jaki wybrałem na początku przy rozpoczęciu kampanii i dalej się nim nie interesowałem i teraz zwątpiłem :P
krótko po tym co sam napisałem zwróciłem właśnie uwagę na to co napisałeś i tak mi coś nie halo było :) i teraz jasne. W sumie powinni dać obydwa suwaki na początek i potem tylko już do bitew, bo tak jak ktoś nie zna się to może nie zwrócić uwagi.
W sumie nigdy nie sprawdzałem, zawsze ustawiałem odpowiednią trudność na początku kampanii i już nie grzebałem, szedłem tym jednym wybranym :)Cytat:
Tak. Tak samo zresztą jest w Rome 2.
Czyli bitew miałeś taki sam jak kampanii. Domyślnie się tak ustawiają. W legendarnym kampanii nie zmniejszysz trudności bitew.
Oblegałem miasto z murami i... Komp otworzył bramę która się zbugowała :rolleyes: (była otwarta ale nie dało się przejść przez nią, ani jej zaatakować) i to w samouczku...
Do tego wieżą nie mogłem podejść pod mur, tylko pod taki wysunięty cypel (coś jak stanowisko pod wieżę) dało się podstawić.
Gram Ostrogotami na VH. Jakies porady w sprawie hord. Te namioty trzeba rozbudowywac by miec lepsze wojsko czy wystarczy zajac jakies miasto i tam sie mozna rozbudowywac ? Po kazdej turze przechodzic w tryb wioski czy lepiej pladrowac ciagle atakowac i wioskowac sie jak integrity jest juz nisko ? Dzieki
też gram Ostrogotami i w chwili obecnej mam 5 regionów w których się rozwijam... w moim przypadku rozegrałem to tak, że kierowałem się w kierunku Salony - stolicy prowincji Dalmatia (jest ona wymagana do osiągnięcia celów kampanii)... po drodze plądrowałem miasteczka rzymskie, rozbijałem na 1-2 tury obóz aby odbudować wojsko i odpocząć... generalnie za długo jako horda nie grałem, tylko dążyłem jak najszybciej w kierunku Salony (jest to największe miasto regionu Dalmatia, a więc najłatwiejsze do obrony)... stamtąd robię ekspansję dalej...
Bardziej opłacalny jest tryb wioski niż plądrowanie.
Witam!
Mam problem z zadowoleniem populacji. Co zaczne wojne to imigranci mi nastroje obnizaja. Chcialem zapytac czy ktos tez ma z tym problem i jak go ewentualnie rozwiazac.
Pozdrawiam
Częściowym rozwiązaniem dla barbarzyńskich królestw jest budowa tawerny, która zmniejsza niezadowolenie z imigracji o 15%, dalej jest długi dom który już zapewnia -30% do niezadowolenia z imigrantów. Ces. Zachodniorzymskie ma perki do imigracji bodajże nazywa się to kulturalna integracja, która znacząco obniża niezadowolenie i daje inne plusy z imigrantów.
Niestety nie mam mozliwosci wybudowania takiego budynku a w drzewku pokazuje ze niby mam. Gram longobardami.
Budujesz Dom Wodza -> Hala Wodza -> Tawerna -> Długi dom.
Żeby móc to budować trzeba odkryć technologie Lokalne Tradycje na końcu I tieru badań cywilnych, dla długiego domu potrzeba tech. Królewska Posiadłość na na końcu III tieru tech cywilnych. We (wioskach) mniejszych osadach idziesz tylko drogą Dom Wodza -> Hala Wodza -> Sala herszta -> Sala Wodza. Jeśli chcesz wybudować coś innego np targ badź wspomnianą tawernę potrzeba stolicy prowincji.
Witam .
W trakcie bitwy nie mam tzn trybu kinowego, brak ikonki z kamerką czy ktoś też ma ten sam problem?
Wątpię czy w ogóle taki istnieje w Attyli.
Jest. Istnieje. Dam sobie odrąbać rękę, że mówię prawdę. Oczywiście tą już odrąbaną po poprzednim poświadczaniu. Kliknijcie insert (po wybraniu oddziału) albo inny klawisz, który definiuje ten widok (w klawiszologii). Nie wiem czemu nie umieszczono ikonki w grze.
Już działa, bardzo Wam dziękuję, chyba w kolejnej łatce dodadzą ikonę kamery
Zauważyliście, że zwiększenie podatków na dwa ostatnie poziomy zmniejsza migrację?:)
Nawet logiczne. Niestety, koszty są dość spore - przyhamowanie rozwoju prowincji, wzrost niezadowolenia. Jak jest w miarę stabilnie w państwie, to rzeczywiście można sobie na to pozwolić.
Wybuchają tu wojny domowe? I czy wyglądają tak jak w romku?
Wybuchać wybuchają. Wydaje mi że się momencie kiedy jednemu z generałów spadnie lojalność do zera (zresztą tak jest w opisach). Szczerze jeszcze nie trafiłem bo czuwam nad tym żeby ci generałowie co mają armie w polu byli wierni :) jakoś testować mi się nie chce. podejrzewam że frakcję bo takim buncie będą się nazywać albo separatyści albo buntownicy bo takie nacje się pojawiają jak np w cesarstwie rzymskim dochodzi do buntów nie wiem co będzie jak poziom władzy spadnie do zera, nie pamiętam co pisze. na pewno jak ma się najwyższy poziom to są bardzo duże ujemne bonusy do ładu i do lojalności generałów. W sumie najbardziej opłaca ją utrzymywać na poziomie 45-50 %
Jak mi wybuchł bunt i powstała frakcja separatystów to w cechach frakcji miałem "wojnę domową" która dawała jakieś kary. Gdy separatyści zostali pokonani to ta cecha znikła, więc wydaje mi się, że separatyści są jedyną wojną domową która w Attili występuje. Podejrzewam też, że generałowie z niską lojalnością i armie z niskim poczuciem wspólnoty, dołączają do frakcji separatystów, ale nie miałem okazji tego sprawdzić.
Wojna domowa w Attyli wybucha tylko z trzech i aż z trzech powodów:
1. Bunt niezadowolonej ludności w prowincji.
2. Spadek lojalności generała do poziomu 0.
3. Spadek parametru Wspólnoty u armii.
Szerzej wszystko zostało opisane w dołączonej do gry encyklopedii.
Hmmmm czyli nie ma znaczenia bezpośredniego czy mamy duży/mały współczynnik władzy czy kontroli i nie będzie sensu stricte wojen domowych jak w RTW2.... w sumie, sam nie wiem, z jednej strony dobrze, z drugiej nie.
Bezpośredniego nie. Ale wpływ ma na współczynniki, od których zależy możliwość wystąpienia trzech, wyżej wymienionych sytuacji - ład publiczny, poczucie wspólnoty i lojalność.
Jednocześnie zwróćcie uwagę jak istotne przełożenie na tą ostatnią ma indywidualny poziom wpływu postaci w stosunku do tegoż poziomu u władcy rodu. Już lekka dysproporcja na niekorzyść głowy państwa znacznie obniża lojalność u jego politycznego rywala. Dlatego to właśnie ten aspekt, a nie pasek władzy (do którego, w przeciwieństwie do Romka, podchodzę bardzo swobodnie) w bardziej znaczącym stopniu decyduje o wybuchu lub nie wojny domowej.
Co warte docenienia odłączająca się od nas postać może tak stworzyć własną frakcję (separatystów/buntowników), dołączyć do takich, jeśli w danym momencie już się z nimi borykamy, jak również przejść na stronę wroga (przykładowo: wzmocnić państwo Franków przeciwko którym toczymy wojnę naszymi Sasami).
Czy CA nie jest genialne? ;)
Nie kminie trochę dyplomacji... niby patrząc na wszystkie plusy i minusy mam +200, ale to niby w następnej turze, bo w tej jest +23, a w następnej mam z plusów i minusów +321, a tak pokazuje tylko 121.... No to coś nie rozumiem, rośnie/maleje nam i proporcjonalnie??
Kiedy lojalność mojego generała spadła do 0, to uciekł z armii i założył nową ( o nie pełnym składzie ). Ale tamta armia musiała powołać nowego generała i jej nie straciłem.
^^ O! To b. dobra wiadomość. Nic mnie tak by nie drażniło jak strata na rzecz wroga wyszkolonej armii.