Chyba mnie co nieco ominęło, bo jakoś nie zauważyłem na forumce, żeby Wybobrak aż tak przed szereg wyskakiwał, żeby go w ten sposób jechać. Jest pewny siebie, nawet bardzo, to może drażnić, ale bez przesady. Rozpisał się tutaj, poświęcił swój czas, jak to Wybo sformułował swoje opinie dosyć kategorycznie, ale przedstawił swój punkt widzenia. Normalna rzecz.
A teraz bardziej szczegółowo:
A jak wybierzesz grono tych graczy, którzy mają "największe doświadczenie i wiedzę w grze"? Bo ktoś może stwierdzić, że, przykładowo, Ty masz największą wiedzę, ktoś inny że Arris, z kolei ktoś Ci odmówi "doświadczenia w grze" z racji nieudzielania się na scenie w poprzednich odsłonach TW. Poza tym, uczestnik jako sędzia nie przejdzie. Nawet jeżeli nie będzie sędziował we własnej sprawie - co jest oczywiste - to zawsze na tym czy kolejnym etapie ktoś zarzuci, że dany sędzia, przykładowo, podjął niekorzystną decyzję wobec innego gracza, żeby sobie oczyścić drogę do finału itp. Naprawdę ludziom niewiele trzeba, żeby stworzyć teorie spiskowe. Chwila moment i robi się kwas.
Myślę identycznie jak Samick.
Dla mnie to "złota zasada", najlepiej balansująca możliwości graczy z i bez DLC. Zresztą, obecnie ta zasada jest stosowana w największym turnieju 1v1 obecnie - Decade of Darkness, gdzie została przyjęta bardzo pozytywnie. Oczywiście, można napisać, że mnie łatwo to pisać, bo zgodnie z Twoim komentarzem to na niej korzystałem. Cóż, gwarantuję Ci, że to działa tylko do pewnego momentu, ta świetna znajomość ograniczonych nacji. Bo i pod koniec rozgrywek grupowych, i w półfinale moje możliwości doboru nacji były ograniczone, kiedy inni gracze posiadający DLC (którzy w poprzednich, niektórych spotkaniach wykorzystali częściowo swoje DLC) mieli więcej nacji na tym etapie. Poza tym, i to jest chyba najważniejsze - założeniem MP było przyciągnięcie jak największej liczby nowych graczy na multi. I własnie ta zasada DLC sprawiała, że takie świeżynki mogły się poczuć pełnoprawnym uczestnikiem turnieju.
Dla mnie noob box to gra pasywna, która powinna być zakazana. Jeżeli chodzi o pull through, to też poruszałem tę kwestię w trakcie turnieju. Chyba warto się nad tym bardziej pochylić. I jest to bug wykorzystywany, czy świadomie czy nie. Przede wszystkim w momencie gry, gdy chce się dopaść łuczników przeciwnika. Tylko, kurcze, naprawdę ciężko się przez cały mecz upilnować, analizować każde starcie, żeby widzieć czy to jest pull through czy też jakieś takie pod kątem wycofanie i atak. Po prostu mam wrażenie, że z tą zasadą powstanie mnóstwo problemów interpretacyjnych, sporo sędziowskich decyzji będzie zapadać i cała gra może stracić trochę uroku. Ale jak już wspomniałem - warto to poważnie przemyśleć, bo jeżeli ktoś się uprze na pull through, to nie ma żadnych szans na upilnowanie łuków na tyłach. Żadnych. Zawsze kawaleria się wtedy przedostanie.
Co do pokazywania armii w fazie rozstawiania, hmm, nie wiem czy to ma aż takie wielkie znaczenie. Ale w sumie, jak z tym Twoim łucznikiem na potencjalne słonie Rzymian w finale. Jeżeli ktoś usłyszy, że przeciwnik wziął słonia, to może np. ukryć swoich łuczników w odpowiednim miejscu i wyczekać słonie. Także popieram. Natomiast dwie osoby to dla mnie idealny team komentatorski. Uważam, że w finałowych meczach komentowanie wyglądało przyzwoicie. Komentatorzy używali strzałek w różnych kolorach jak tylko coś się działo i legvan w miarę szybko reagował na to kamerą. Ja nie narzekam, zobaczyłem co chciałem zobaczyć. A komentowanie samemu przez, powiedzmy, godzinę, to raczej mortęga.
Na resztę poruszonych kwestii nie mam za bardzo zdania.







Odpowiedz z cytatem