Biorąc pod uwagę jego stan psychiczny to nie wykluczyłbym tego. Papa prezes znowu błysnął dziś mądrością :
"będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię."
Czyżby tolerancja na leki się zwiększyła, czy zwyczajnie ktoś nie dopilnował żeby zjadł z rana. Sprawa dla reportera!
To jest niesamowite że ten człowiek rządzi państwem, w UK w Tesco widywałem ludzi na kasach z Autyzmem ale żeby ludziom w takim stanie dawać szansę na pełnienie ważnych funkcji w polityce... Brawo, wielki podziw dla tolerancyjnej Polski.