Gdyby to Majdan został tak potraktowany jak "separatyści" w Odessie to Zachód nie nadążałby z wyzywaniem od najgorszych. No ale oberwało się drugiej stronie więc wielkiego krzyku nie ma.

Wojska Kijowa bawią się na wschodzie w kotka i myszkę, odbijają miasto żeby po chwili się z niego wycofać. Można by pomyśleć że komuś w Kijowie bardzo zależy na tym żeby na wschodzie był niepokój, albo po prostu są śmiesznie słabi. Tak czy siak zabawne są bajki "na wschodzie nie ma separatystów, to tylko agenci przysłani z Rosji" mówione chwilę po tym jak pokazywano jakieś kobiety zatrzymujące transportery wojskowe, cwany Putin zaczął wysyłać po wsiach ukraińskich oddziały 40-50 letnich agentek FSB.

Ciekawe czy 9 serio będzie "wielkim" dniem. Wielkie święto i przeddzień referendum, nie ma chyba co liczyć na ciszę przedwyborczą .