Dzisiaj udało mi się, w końcu, dociągnąć do końca kampanię w CiG. W porównaniu do HatG wypada słabiutko. Do końca miałem nadzieję, że coś odmieni tą monotonię, ale się nie doczekałem. Cały czas, od pierwszej do ostatniej tury, bijemy Celtów. Do tego mamy już legionistów, więc armie barbarzyńskie padają wyjątkowo szybko. Myślałem, że zdarzenia ze skryptów dadzą coś fajnego, ale wpadło tylko kilka bonusowych armii galijskich...