Pokaż że napisałem gdziekolwiek że Janukowycz nie został wybrany legalnie?
Popieram, jeżeli naród potwierdził to swoja wolą. Gdyby było odwrotnie, tępiłbym.
Na trzecie już tak absurdalne pytanie trudno odpowiedzieć gdyż paranoja na szczęście nie jest zaraźliwa.
Zaraz przyznam się do błędu, spokojnie. Wspomniałem o Twojej paranoi tylko dlatego że zasugerowałeś, że jestem nienormalny. Twoje ego za to jest tak mało napompowane że przyznajesz się do błędów w każdym poście.
Błąd! Oczywiście że taką broń Irak miał, tyle że powstała ona w czasie walki z Iranem, kiedy był sojusznikiem USA (według znanej zasady-wróg mojego wroga jest moim przyjacielem) a dopiero użycie jej przeciw Kurdom i inwazja na Kuwejt zmieniła postrzeganie całej sprawy. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ir...wspolpracy-usa
A jak dla Ciebie hipokryzją są inne, zróżnicowane obawy Polaka w sprawie obrony swojej granicy i jakiejś arabskiej granicy.Cóż, coraz bardziej pogrążasz się w moich (i mam nadzieję że nie tylko) oczach.
I tu się zapędziłem. Faktycznie, nie uważam żebyś był w czymkolwiek mistrzem. Oceniłem Cię na wyrost. Znacznie na wyrost. Kałacha? Napisałem że tak założyłem, czytać ze zrozumieniem! Te dzisiejsze szkoły... A patrzenie przez palce w poczynania Rosjan na wschodzie to pozostałość postawy: na kresach Polacy byli w mniejszości, więc to Rosja je odzyskała (nawet podobne referendum było-tak, takie rzeczy mają długie tradycje na Kremlu), a nie jakiś tam 4 rozbiór. Ona broniła rodaków PRZED FASZYZMEM! Tak, to już też było...
Ty ciągle o tym Iraku w temacie Ukrainy. Masz tam rodzinę? Stamtąd pochodzisz? To by wyjaśniało Twój negatywny stosunek do WP, prezydenta, rządu, parlamentu, instytucji państwowych etc. Mimo całej ich niedoskonałości, tak jako instytucji, jak i składu osobowego, widać w Tobie wściekłość i nienawiść na każdym kroku i w każdym poście w Agorze. Coraz bardziej mi żal Ciebie że musisz się męczyć mieszkając w moim kraju.
Najczęściej używane przez Ciebie słowo w temacie-Irak.Czyli policzyłeś? Tak? I w Iraku i Afganie? Widziałeś jak to doborowe towarzystwo? Dla mnie tak, dla Ciebie nie, bo Rosji tu brak. Ta była tam wcześniej... Z końcówką się zgodzę, ale to akurat mamy we krwi. Walczyć, zwyciężać, ale bez korzyści. Ostatni przykład-wygrać ostatnią wojnę, być w koalicji zwycięzców, by zostać okupowanym (przynajmniej do października 56).
Wciąż nie odpowiedziałeś przed kim chcesz się bronić?
Co tu mamy? A więc jak widzisz, sam sobie zaprzeczyłeś, gdyż przyznałem się do błędu. Czyli mało spostrzegawczości w Tobie, to raz. Ale za to dużo złośliwości. To dwa. Albo po prostu mimo tego postanowiłeś to zignorować, by pasowało do następnej Twojej tezy. Cóż... jeżeli fakty nie idą w parze z Twoją tezą, tym gorzej dla faktów.
Przypominam-długo mi każesz czekać na swoje rewelacje o polskim udziale w walkach w Kosowie? Tylko nie uciekaj jak zając!
Albo jedno (przedterminowe) albo drugie (poczekać), jednak po pewnym lutowym dniu było już na to za późno. Na tyle że Janukowycz wiedział, że nie ma czego szukać nawet we wschodnich rejonach. A Putin nie nalegał by wrócił i walczył w wyborach.
Znam jednego szaraka, który jeszcze całe miesiące później domagał się: dowodów! dowodów! Nie obchodzi mnie propaganda natowsko-unijno-amerykańsko-ukraińska! Widziałem kto się z niego śmiał, a kto nie śmiał mu zaproponować przestania się ośmieszać, bo się troszkę pogubił.
Tego zapewne nie dowiemy się nigdy. Tylko że jak mamy utrzymać chronologię, w lutym czy w kwietniu rozegrał się największy dramat? W kwietniu to był Krym pozamiatany, a w połowie miesiąca Striełkow i przyjaciele wywołali "oddolny" wybuch separatyzmu w Donbasie jako kolejny element domina. Majdan był wspomnieniem jeżeli chodzi o wydarzenie, bo jako namiotowisko to już nie miał takiego znaczenia w rozgrywce na Ukrainie. Mogę na tą chwilę przypuszczać że w kwietniu doradzał żeby jednak Ukraińcy jako naród nie oddali bez walki kolejnego kęsa swojego terytorium. Pewnie jakieś zapewnienia, może walizka dolarów. Ale jak mówiłem, na dziś możemy tylko przypuszczać. Oprócz zająca, rzecz jasna. On wie.
Możesz mi przypomnieć, kiedy napisałem że popieram owych studentów? Czy znowu pomroczność jasna uderzyła? A czy jestem patriotą świadczą moje byłe, aktualne i przyszłe czyny, a nie opinia niejakiego...zakapiora. Pewnie to wina reżimu w którym żyjesz. Ehhh....
Spokojnie, Piner.Zakapior wszedł już na wyższe stadium swojego rozwoju bo jak sam siebie nazwał: PS-Zajec, długo jeszcze?







Odpowiedz z cytatem