Pokaż wyniki od 1 do 10 z 47

Wątek: Tłumaczenie - dyskusje

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #18
    Krwawy Kardynał Awatar Samick
    Dołączył
    Oct 2010
    Postów
    5 763
    Tournaments Joined
    9
    Tournaments Won
    1
    Podziękował
    171
    Otrzymał 427 podziękowań w 262 postach
    Cytat Zamieszczone przez smooqu Zobacz posta
    Abstrahując kompletnie od tematu Attyli to jeżeli powyższe zdanie jest prawdziwe to nigdy w historii na świecie nie było ani jednego profesjonalisty, a wszyscy są partaczami bo każdy popełnia błędy W książkach dobrych profesorów i specjalistów można znaleźć dziesiątki błędów, źle rozwiązanych zadań i literówek. Czy to znaczy, że są to partacze? Jeżeli w moim podręczniku od analizy matematycznej na grubo ponad tysiąc zadań jest mniej niż 1% źle to znaczy, że osoba którą ją napisała jest nieukiem i amatorem?

    Wracając do tematu Attyli to nie chcę bronić diabła (CA) bo Attyla to nie jest produkt idealny, nie jest nawet do ideału zbliżony, ale jego największymi wadami są zupełnie inne rzeczy niż drobne literówki i pomyłki w tłumaczeniu. Po prostu nie podoba mi się bicie w CA jak w dzwon, za każdym razem gdy powinie im się noga w najmniejszym stopniu.

    Tłumaczenie oczywiście nie jest perfekcyjne, sam parę razy napotkałem się na jakieś braki w tłumaczeniu z angielskiego na polski, jest parę dużych pomyłek (np. aryjskie chrześcijaństwo), ale biorąc pod uwagę skalę gry i ilość różnych tekstów w niej to jakość tłumaczenia można określić jako dobrą. A słowo partactwo sugeruje kompletną degrengoladę językową i ortografię rodem z cygańskiego taboru.

    Apeluję po prostu o jakiś umiar. Przecież zawsze można napisać do nich maila/posta na forum technicznym z listą błędów i prośba o poprawę tego, zamiast robienia burzy w szklance wody na tym forum.
    Jasne, nie ma nieomylnych, tylko ilość pomyłek i błędów wynikających z lenistwa (bo rozumiem, że nie da się wiedzieć wszystkiego), bo nie chce się komuś czegoś sprawdzić albo tłumaczy dosłownie bo tak jest prościej, świadczy o partaczeniu roboty. I sam potwierdzasz (tak jak Arroyo), że są elementy kompletnie nieprzetłumaczone.

    Gdy coś tworzysz (także tłumaczysz) dokonywana jest tzw. korekta. W teorii korektę wykonuje osoba z wiedzą z dziedziny, w praktyce robi to chyba ktokolwiek, kto jest pod ręką. Sam widziałem oryginały prac historycznych i wersje po korekcie, a osoba od korekty potrafiła tak pozmieniać sens zdań, że głowa mała. Podobnie z pojedynczymi wyrazami. Przykłady? Tytuł: "(...) Rzeczypospolitej". W tekście zaś wszystkie "Rzeczypospolite" pozamieniane na "Rzeczpospolite" (nieznaczna niekonsekwencja, która w przypadku pracy naukowej jest błędem), zaś "Rzpltej" na "RP" (sic!). "Kultura ruska" na "Kultura rosyjska". Dla 99% społeczeństwa to wszystko jedno, bo i tak kupowali od Ruskich spirytus i benzynę, ale "Rusin" i "Rosjanin" to dwa różne terminy. Jeszcze gorzej się to dzieje w książkach tłumaczonych z języków obcych. I tak miast "wojewodów" mamy "gubernatorów", zamiast "senatu" "rząd". Dla średniowiecza "szwadrony" zamiast "chorągwi" (pod to podciągamy jeszcze powyższy powyższy przykład z Rusinami i Rosjanami). Drobne pomyłki? Nie. Lenistwo, niekompetencja, ignorancja, niewiedza, chęć tylko odwalenia roboty i wzięcia pieniędzy. Podsumowując: partactwo.
    Niegdyś korekta była dokładniejsza, weźcie książki sprzed 20 lat i zobaczycie w każdej luźną kartkę z erratą. Przed oddaniem książki ją sprawdzano i po wydrukowaniu także, żeby wyłapywać błędy drukarskie (bo wiele dzisiejszych literówek z nich wynika).

    Skala gry nie ma tutaj nic do rzeczy smooqu. Mamy w historii gry takie jest seria Baldurs Gate, Planescape: Torment (gdzie był tylko jeden źle przetłumaczony wyraz w 2-3 tysiącach stron tekstu! Żaden TW nie ma tyle), Icewindy, serie Fallout, The Elder Scroll (Morrowind miał bodaj 5 tysięcy stron tekstu do przetłumaczenia) i wiele innych gier cRPG ma ogrom tekstu, a pomyłek i błędów mniej. Wyrażenie "skala gry" jest tu gwoździem (nota bene słowo "nail" błędnie przetłumaczono w Planescapie) do trumny dla CA, bo widocznie cięli koszty na korekcie.

    Umiar? Uważasz, że te niemal 40 postów postów krytykujących tłumaczenie gry to dużo? Przepraszam, nawet nie niemal 40, bo większość to polemika do tych kilku. Bronię Attilę (spójrz na R2 i jaki zalew narzekań) na innych płaszczyznach (rozbudowa prowincji, zarządzanie itd.), uważam że mam dystans do wielu rzeczy i dlatego bronię gry w jednym, w innym krytykuję. Bo to wbrew logice by z każdą kolejną odsłoną tłumaczenie było gorsze i gorsze.



  2. Następujących 5 użytkowników podziękowało Samick za ten post:


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •