Cytat Zamieszczone przez Bronti Zobacz posta
"Niech sobie (ludzie) demonstrują, byle spokojnie. Bo jak zaczną palić, niszczyć domy i rozwalać samochody - to do akcji wkroczy policja, a w razie konieczności i wojsko. Nie można pozwalać na to, by jakaś grupa szantażowała całą Polskę, jak niedawno górnicy, którzy zażądali po 50 tys. zł. Dlaczego dano im te pieniądze? Bo mieli kilofy? To był taki sam rabunek, jak włamanie do mieszkania. Kazałbym strzelać do takich rabusiów. Bez cienia wahania"


Zestawcie sobie teraz te słowa z tym co się dzieje w Baltimore...
Ubóstwiam obronę Korwina przez jego wyborców naprawdę, bo nie wiem, czy inna grupa wyborców tak łatwo przełknęłaby takie słowa. Ja jak to czytam, to mam skojarzenia z skojarzenia z komunizmem i faktem jak władza traktowała wówczas obywateli. Nie przepadam za górnikami i ich wygórowanymi żądaniami, ale żeby wyprowadzać wojsko na ulice i kazać im strzelać do ludzi . Najwidoczniej Korwin przedstawił swoją wizję Polski.

Jestem ciekaw, czy jak był 11 listopada i był Marsz Niepodległości, płonęły samochody, latała kostka brukowa, szyby się rozsypywały to czy Korwin stwierdził to samo, czy też ta walka była jego zdaniem słuszna, bo to walka z "reżimem"?