Ty tak serio? Wątpię żeby ktokolwiek mógł się z tego powodu czuć zdradzonym. Wydaje mi się że takie pomysły rodzić się mogą w głowach jego przeciwników, ale nie zwolenników.
Nie wiem czy to dobry (dla nich) pomysł. Jesienią mogą iść oddzielnie i potem jakby co rządzić razem. Wydaje mi się że ich elektoraty na tyle się różnią że oddzielnie w sumie zgarną więcej niż startując razem. Można by się na ten temat rozpisywać, choćby kwestia bycia "nowym" w polityce. Kukiz może stawiać na "świeżość" itd., jak się połączy z Korwinem to automatycznie przejmie jego długoletni staż.Tym bardziej że na profilu Wiplera można odczytać następujący wpis: "Zgoda, Panowie Janusz Korwin-Mikke i Prezydent Kukiz, zgoda! Jesienią razem! Tego oczekują od nas ludzie! Chcemy zmienić system polityczny w Polsce, zgadzamy się w 90% spraw, musimy zrobić to razem!"
Oczywiście startowanie razem też ma swoje plusy. Kwestia przekonania ludu że serio mogą wygrać, że wybór już nie jest między PO i PiS. Tę kwestię mogą jednak jesienią rozegrać tak żeby ludzie mieli świadomość że nawet oddając swój głos na teoretycznie przegranych wybierają większość. Ważne byłoby choćby postawienie sprawy jasno że ani Kukiz ani Korwin nie dogadają się z PO i PiS. Wówczas prosta matematyka może wskazać że 33% dla PO i 33% dla PiS-u to będzie mniej niż po 17% dla Korwina i Kukiza. Choć wtedy ujrzelibyśmy pewnie "cud" i PO oraz PiS nagle mogliby się zjednoczyć "w imię walki z elementami skrajnymi".
Wracając do obecnych wyborów to z myślą o jesieni Korwin nie powinien się raczej wycofywać. Pokazanie ludziom że potrafi osiągnąć dobry wynik może w przyszłości zaprocentować.






Odpowiedz z cytatem