Tak bardzo logicznie poukładane, że nieważne w jakiej części świata się znajduję, wszystkie miasta wyglądają tak samo. Ta gra aspiruje to miana historycznej, to mogliby jednak porzucić ten nonsens, gdzie miasto na północy Szkocji lub na południu półwyspu Arabskiego jest tak samo duże jak Rzym...
Tylko czemu to niby jest absurd? Rzym/Konstantynopol są większe od początku. Natomiast swoimi reformami i działaniami możesz doprowadzić do rozwoju innych miast. Co w tym dziwnego? To nie gra mająca kopiować/skryptować historię. Dostajesz jakiś okres oparty na historii i potem leć i zmieniaj świat pod siebie.

Najdalsze prowincje na północy nie oglądając się na występujący tam poziom żywności można uczynić bogatszymi od Italii czy Tracji.
Bo mamy czasy hord barbarzyńców? Północ nie była atakowana przez Hunów, Wandalów itd. Na Italii skupiły się praktycznie wszystkie hordy, a na pewno te największe.

Co do Rome i Medieval to mam wrażenie, że się mylisz.
Nope, tak po prostu było. Pamiętam jak dziś, podbicie miasta i żeby zmienić kulturę przez awans miasta rozwiązywało się armię chłopów dla przykładu.

Wiochy na północy Europy (Szwecja, Norwegia, Szkocja) mają dużo niższą liczbę ludności i poziom rozwoju niż miasta śródziemnomorskie.
Ale odnośnie czego to piszesz?