Tylko tu chyba większe znaczenie ma przyssanie się wojskowych do stołków - od czasów Nasera Egipt był rządzony przez ludzi związanych z armią. Przy czym krok ten spotkał się również z poparciem wielu Egipcjan.
Kwestia Libanu jest akurat specyficzna - ten kraj niejako musiał otworzyć się na Chrześcijan i Druzów - mało tego, w zamierzeniach Francuzów Liban miał być ojczyzną Bliskowschodnich chrześcijan. Libańscy wyznawcy Chrystusa w różnych obrządkach pierwotnie stanowili ponad 50% kraju, a obecnie jest ich ponad 40%
To akurat zależy od kraju - tu trzeba się przyjrzeć bliżej wybranemu państwu, choć tradycyjnie tzw. "ludom księgi" (nie wspominając o poganach) nie wolno stawiać nowych, a w ekstremalnych wypadkach nie wolno im nawet remontować starych świątyń.






Odpowiedz z cytatem