Skończyłem drugi tom Szubienicznika. Jeśli w następnej części autor nie bujnie akcji znacznie do przodu to dam sobie spokój. Tom pierwszy wydawał mi się przegadany ale potraktowałem go jako wstęp do dobrego kryminału osadzonego w czasach Jana III Sobieskiego. Niestety, część druga nie porusza akcji prawie wcale do przodu, wątek, który był na koniec tomu pierwszego został tak wyjaśniony, że miałem ochotę książkę rzucić w kąt. Teraz tak myślę, że w "dwójce" było tyle powtórzeń z "jedynki", że mógłbym wcale nie czytać, a i tak bym wiedział o co chodzi.

Dzisiaj idę po: Besala J., Zygmunt Stary i Bona Sforza. Czytał ktoś?