Ja bym pozostał przy limitach i tradycyjnym już 11700. A tak trochę z innej beczki, macie jakieś pomysły, żeby słabsi gracze nie lgnęli na oślep do tych najlepszych ze sceny multi (Pirx, Rafjar czy Nieznajomy), a próbowali kreować własna politykę? Może inaczej, przy zachowaniu obecnych limitów na polu bitwy, jak mamy się im dobrać do skóry, żeby to nie miało charakteru samobójstwa?