Też miałem taką nadzieję, ale na trailerze 5 sezonu widać jak stoi obok Lagerthy... :rolleyes:
Wersja do druku
Też miałem taką nadzieję, ale na trailerze 5 sezonu widać jak stoi obok Lagerthy... :rolleyes:
No wybornie!Nie mogę się już doczekać rozwiązania największej tajemnicy tego serialu albo chociaż nakierowania na jej rozwiązanie:
Jak dla mnie 2 sezon "Pozostawionych" zmarnował całkowicie potencjał serialu więc mam mieszane odczucia co do kolejnego sezonu.
Właśnie kończę oglądać "frontier" (Khal Drogo w roli trapera walczącego z kompanią zatoki Hudsona). Niestety serial słabiutki.
https://www.youtube.com/watch?v=2J5wTsYAh94
O, przydatna opinia bo przymierzałem się do tego serialu.
Lecz zacząłem Black Sails - po pierwszym odcinku myślę, że będzie spoko. Zobaczymy jak dalej. Ktoś już oglądał?
Oglądałem i oglądam. Serial świetny.
Taboo oficjalnie dostało sezon 2 :D
Bardzo dobra nowina. ;)
Jeszcze tylko (aż) trzy tygodnie:
A ja oglądm sobie serial "Legio". Czyli bajke o X-menach ale tych mniej znanych. I szczerze ten serial polecam! Od razu mówię, to nie Arrow, Daredevil czy inni Agenci Tarczy. To zupełnie inne spojrzenie na bohaterów. Bardziej psychologiczne, a wręcz psychoanalityczne i dla ludzi, którzy stronią od ekranizacji komiksów. Tutaj mutacje to nie dary a przekleństwa. Walk nie ma prawie wcale, za to mamy GENIALNE kadry! Jak z filmów Wesa Andersona (tego od Grand Hotel Budapest). Do tego zakręcona zabawa różnymi alternatywnymi rzeczywistościami, podświadomością analizą wspomnień itd. Na prawdę kawał dobrego serialu. Choć trzeba przyznać, serial jest dosyć nierówny... Są momenty taki 14/10 ale i słabsze chwile. Kuleje postać blond-miłości chociaż coś czuję że na końcu może wyjść jakiś fajny twist ;) Trochę irytuje mnie główny bohater - ale tylko we wspomnieniach! Jest dosyć sztuczny, za to w normalnej linii czasu jest spoko. Ale z drugiej strony mamy parę nad wyraz ładnych bohaterek i... POSTAĆ NURKA TO KOSMOS! 88/10 ;)
Netflix nie będzie kręcić kolejnego sezonu "Marco Polo" i tak serial padł po dwóch sezonach.Jednak powróciło "Gotham" i jest to pomimo wszystko relaksująca odskocznia z szybką chociaż naiwną fabułą miłą dla oczu.Do kotleta jak znalazł :devil:
Zaś "Leftovers 3" biją wszelkie rekordy w sprawianiu bólu swoim fanom co należy traktować jako komplement!
Netflix zekranizuje Wiedźmina. Serial ma być oparty o wszystkie wydane książki. Bagiński będzie producentem a także ma reżyserować minimum jeden odcinek.
W dodatku w budżecie przewidziano odpowiednie kwoty na napoje wyskokowe dla konsultanta ;)
Co do ekranizacji - teraz lecą "Amerykańscy Bogowie".
Już widzę tego wiedźmina. Wszystko będzie robione na modłę celtycką. Na 100%.
Sapkowski będzie czuwał na realizacją swego sztandarowego bohatera zatem go nie zchrzanią. Wiedźmin to również ogromne uniwersum znane szerszej publice dzięki grom.
Presja fanów i chęć osiągnięcia komercyjnego sukcesu tylko zmobilizują Netflix.
Poza tym netflix robi świetne seriale! Oczywiście zdarzają mu się wpadki jak "Seria niefortunnych zdarzeń" czy "The OA" ale kto nie popełnia błędów ;) Mam tylko nadzieje, że zabraknie polskiej obsady :P
Volomir jak śmiesz? :DCytat:
Mam tylko nadzieje, że zabraknie polskiej obsady
Załącznik 2181
No nie przesadzajmy. Trochę polskiej obsady może być. Znajdzie się przecież paru aktorów, którzy mogliby się pokazać.
Swoją drogą fani widzieliby w roli Geralta Madsa Mikkelsena - ja tego jakoś za specjalnie nie widzę.
Mam lepszego kandydata do obsady :devil:
http://i67.tinypic.com/nwdi1f.jpg
Ten Mikkelsen to krąży już od lat i można być pewnym że nie zagra w Wiedźminie ;) Co nie zmienia faktu, że bardzo pasuje z kilku powodów. Przede wszystkim jest brzydki ale jednocześnie ciekawy. To nie przystojniak, ani poryty mięśniak. Jest dobrze zbudowany, jest charakterystyczny, ma doświadczenie w filmach około średniowiecznych. No i to genialny aktor więc rola Wieśka nie byłaby dla niego żadnym wyzwaniem, chyba ze pieniężnym.
Mikkelsen nie pasuje. Z najciekawszych propozycji widziałem Ansona Mounta i w mojej opinii nadałby się do tej roli.
Akurat w tym polskim serialu Żebrowski świetnie zagrał wiedzmina i idealnie pasował do tej roli. Jaskier też został zagrany przez odpowiedniego aktora. Yennefer też może być.
Także tamta polska obsada nie była taka zła wcale.
Ale fakt, że Paździoch zrujnował klimat. Jak kiedyś dawno temu oglądałem ten serial i go tam zobaczyłem to lipa, żenada i -50 do klimatu. A potem jeszcze ten kiepsko zrobiony smok w komputerowej grafice, chyba w tym samym odcinku był...
Trochę szkoda jeśli serial ma przedstawiać wydarzenia z książek. Dużo ciekawiej i nieprzewidywalniej byłoby jakby opowiadał jakaś całkiem nową historię.
Jak to nie? Przecież jeżeli twórcy robią serial na podstawie książki to mamy dwie opcje i obie są złe:
1. Trzymają się wiernie książki, a wtedy serial jest zwyczajnie mniej ciekawy od innych seriali bo wiemy co się dalej wydarzy, kto zginie, a kto nie, jak potoczą się losy bohaterów itd. A więc oglądanie już nie jest tak ciekawe jak oglądanie serialu w którym nie wiemy co się wydarzy.
2. Nie trzymają się książki i wprowadzają własne zmiany - fani książki są oburzeni, a do tego pozostaje niesmak, tym większy im większe są różnice względem książki, zwłaszcza w wątkach gdy np jakiś bohater w książce zginął, a w serialu przeżył lub odwrotnie.
Ale bzdury gadasz! Jakoś nikt sie nie czepiał, ze GoT była na podstawie książki i wiadomo było co się wydarzy. Było przedstawione w fajny sposób i wszystkim to pasowało. A co z filmami? Zielona mila, Ojciec chrzestny, Imię róży itd. Jakoś nikomu nie przeszkadza, że jest to na podstawie książki.
Jak najbardziej powinno być na podstawie książki! Nie widzę innej opcji. Autorzy dostają gotowy scenariusz i tyle. A nie jak w poźniejszych odcinkach GoT, gdzie scenarzysci popuscili wodze fantazji i dostalismy głąba Littlefingera, powrót Sansy do korzeni i totalnie z pupy wątek z akcją ratunkową Jaimiego.
Poza tym Żebrowski to był jeden z najgorszych elementów serialu. Przerysowany, karykaturalny i totalnie do roli nie pasujący. Strasznie się go oglądało... Już Maciej Kozłowski bardziej by pasował na Geralta. A tak dostalismy mdlego i wycyckanego Żebrowskiego.
Racja, z oglądania GoT zrezygnowałem po tym jak scenariusz coraz bardziej zaczął odbiegać od książki (wydaniu Sansy Ramsayowi).
No nareszcie znalazłem kogoś kto podziela moje zdanie o GOT! Dla mnie to był jeden z najlepszych seriali jakie oglądałem,tak mniej więcej do końca 4 sezonu. Wraz ze śmiercią Tywina wszystko zleciało na łeb na szyję(cóż za ironiczny zbieg okoliczności :P). Nie mam nic przeciwko odbieganiu od książki ale tylko jeżeli robi się to z głową,w GOT przez pierwsze 4 sezony też nie wszystko szło 1 do 1 z fabułą książki,ale wątki które dodawali były przeważnie naprawdę dobre(na przykład wątek z Aryą u Tywina). Natomiast potem...Potem zaczął się festiwal żenady i po paru odcinkach 5 sezonu przestałem oglądać.
Wiedźmina w wydaniu Netflixa chętnie obejrzę i daję im duży kredyt zaufania. Książek Sapkowskiego nie czytałem,więc nie będę miał takiego punktu odniesienia jak w przypadku GOT ale jeżeli zmiany w fabule mają się równać absurdom z GOT to też jestem za tym,żeby lepiej się za nie nie brali.
To Ty gadasz bzdury, a w dodatku kompletnie nie wiesz o czym mówisz, bo tak się składa, że akurat twórcy serialu GoT wybrali tę drugą opcję (czyli odbiegli od fabuły książki).
Ja co prawda książek GoT nie czytałem, ale widziałem całe mnóstwo narzekań fanów książek na różnych forach na temat wielu różnych wątków i losów postaci które bardzo się różniły między książką a serialem.
Więc najpierw się zorientuj w temacie zanim będziesz pisał, że ktoś gada bzdury.
Gdybym czytał książki o GoT oraz gdyby serial wiernie trzymał się tychże książek to jego oglądanie byłoby dla mnie dużo mniej ciekawe i nie zrobiłby na mnie tak dużego wrażenia. Przyjemność z oglądania byłaby po prostu mniejsza.
Tak się składa, że akurat książki o Wiedźminie czytałem. Co prawda dawno temu ale czytałem. Więc jeśli fabuła tego nowego serialu o Wiedźminie byłaby na podstawie książek to lipa. Dużo ciekawiej byłoby poznać jakaś nową historię.
Warto było czekać ćwierć wieku.Jest klimat.Jest moc.Jest potencjał.Lynch jest geniuszem :ok:
Słowo klucz :arrow: "ekranizacja" i koniec tematu:
http://uk.ign.com/articles/2017/05/1...cher-tv-seriesCytat:
..."staying true to the source material and the themes that I have spent over thirty years writing."
Mój borze zielony... umiejętność czytania zanikła w młodym pokoleniu :< Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem! Albo wiesz co? Ułatwię Ci sprawę i powtórzę w skrócie. Pisałem, ze GoT była świetnia jak trzymali się książki, i przez długi czas tak było a nowe wątki były raczej epizodyczne. Za to bardzo obnizyła loty jak scenarzyści zaczęli wymyślać swoją wizję na nowo. Także luzuj chłopcze i zastanów się zanim coś napisze. BTW, ja GoT czytałem i oglądałem.
Jak mówiłem, lepiej niech trzymają się scenariusza juz gotowego, sprawdzonego i dobrego a nie eksperymentują z niewiadomo czym.
Bez wycieczek osobistych proszę.
No i jestem po nowym Twin Peaks. Cóż, chyba było warto czekać ;) Jest inaczej ale to nadal Lynch z gapieniem się w dziurę i ewolucją ramienia :P
Jeśli jeszcze ktoś to ogląda oto oficjalny zwiastun:
********************************************
"The leftovers" właśnie się skończył i cholera dłuuuuuuuuugo nie będzie tak dobrego serialu którego zakończenie w finałowym odcinku było niczym 5 Symfonia Beethovena.Genialna produkcja która śmiało i skutecznie dotrzymuje kroku "Twin Peaks".Chciałoby się jeszcze ale na szczęście twórcy zrozumieli że osiągając perfekcję należy w tym miejscu zakończyć swoje dzieło.
I również nadeszła pora na koniec kolejnego sezonu "Gotham".Finałowa końcówka sklecona z dwóch odcinków co dało praktycznie film otwiera furtkę dla wielu postaci na przyszłość.Mamy już Batmana-Juniora,Laskę-kota,Podlotkę-Bluszcz,szalejącego geja-Pingwina,Nygmę oraz jeszcze kilka pomniejszych charakterów co w sumie zapełni przestrzeń na następny sezon.Oczywiście nie wszystko tutaj jest najwyższych lotów (chociażby sam Bruce-kloc drewna) lecz kilka epizodów potrafiło rozkręcić widza a sam finał częściowo lukrowy i naiwny dzięki starciu Oswalda z Edwardem może się podobać.No i tylko szkoda że uśmiercili tych którzy dodawali najwięcej kolorytu.
Zaś "Twin Peaks"? No cóż...Czy można dotrzeć dalej aniżeli peryferie Kosmosu?Dla Lyncha to żaden problem :svir::clap:
Drugi trailer 7-ego sezonu GoT
Zapowiada się ciekawie (GoT). Poprzedni sezon był świetny, a ten podobno ma być ogromnie wypełniony akcją i w każdym jednym odcinku ma się bardzo dużo dziać. Zobaczymy.
Szkoda, że to już przedostatni sezon. Choć podobno mają jeszcze coś kręcić w świecie GoT jakiś prequel (za dużą kasę ten serial zarabia aby całkowicie to zakończyli :D ), ale to na razie wczesne plany i zanim będzie choćby pierwszy sezon tego nowego to jeszcze dużo czasu pewnie.
BTW parę czy kilka miesięcy temu wyszedł drugi sezon ,,The Last Kingdom''. Wspaniały serial w klimatach wojny Sasów z Duńczykami (Wikingami). Wielu uważa ten serial za lepszy od Vikings, polecam obejrzeć jak ktoś lubi te klimaty ;)
Zaraz zacznie się imba, że się nie znasz, że jesteś gimbus i sam nie wiesz czego chcesz od kina ;)
Oglądacie "American Gods"? Na podstawie książki Gaimana? Bo ja oglądam i dawno, dawno, a możliwe że nigdy, nie miałem tak mieszanych uczuć co do serialu! Z jednej strony gniecie mnie aktorstwo! Dawno nie mialem takiego poczucia, że prawie każda postać jest perfekcyjnie zagrana i charakterystyczna! Odyn, Czernobog, Leprechaun i reszta ferajny to po prostu jakieś aktorskie szaleństwo. Szkoda, że Shadow i jego ukochana wypadają już dużo gorzej. Do tego dochodzi świetna muzyka, świetne zdjęcia - choć czasem za dużo tych wodotrysków. Fajne scenki wprowadzające bóstwa - ta z pierwszych odcinków na statu niewolników to POEZJA! Co mi się mniej podoba? Po pierwsze wątek z ukochaną Shadowa... Historia ich milosci, jej postać - zupełnie inne niż książe i niestety jak to zawsze bywa słabo to wypada. Kolejna rzecz, czyli wprowadzenie nowego bóstwa... Po co? Mamy ich tyle, a scenarzyści jak zwykle muszą się pokazać i wprowadzają zbędny wątek, nic nie wprowadzający do fabuły. DO tego sporo chaosu, sporo rozwleczenia, a za mało jakiś konkretnych akcji.
Także serial mi się generalnie podoba, ale czegoś mi brakuje, a czegoś jest tutaj za dużo.
Jestem w miarę świeżo po:
Warto obejrzeć, czekam na 2-gi sezon.
Skończyłem ostatnio Wersal. Bardzo dobry serial, wciągnął mnie i w sumie co odcinek czymś zaskakiwał. Mam nadzieję, że kontynuacja będzie tak samo dobra, albo jeszcze lepsza i że nie podzieli losu Wikingów, do których do tej pory nie mogę się przekonać po 3 odcinkach najnowszego sezonu. :D
Aczkolwiek fajnie byłoby gdyby aktorzy mówili po francusku, byłby wtedy już mega klimat, ale tak też jest bardzo dobrze. ;)