@ Czego się spodziewać po MONie? @
Nie porównuj tego co było do tego co jest. Bo porównania nie ma. Poprzednia władza miała swe zaniedbania (które do pewnego stopnia mogła tłumaczyć kryzysem) i nietrafione decyzje (których tłumaczyć czym nie miała, choć nietrafione decyzje zdarzają się każdemu). Teraz mamy totalny chaos i pełno może nie wrogów ale podmiotów nam nieprzychylnych dookoła. Tu po prostu porównania nie ma.

@ Z perspektywy Rosji to nie potrzebny im kolejny satelita, którego trzeba utrzymać... @
Nas akurat utrzymywać by za bardzo nie było trzeba. Pewno byśmy zbiednieli potężnie ale nie aż tak by Rosja miała do nas dokładać.

@ Polityka zagraniczna oparta o hasło "musimy powstać z kolan" podporządkowana jest wewnętrznej polityce walki z opozycją i skierowana na swój własny elektorat, który to kupi.@
Prawda. Ale popatrzmy na to z drugiej strony. Kaczyński chce władzy dla samej władzy. On nie ma pomysłu jak rządzić państwem. A skoro nie ma on, nie ma nikt z PiS-u. Więc chodzi im tylko o władzy, by móc jej skoncentrować jak najwięcej w swych rękach. UE jednak PiS w tych dążeniach ogranicza. Gdyby udało się wyprowadzić Polskę z UE tak, by ludzie to "łyknęli" (czyli np. doprowadzić z premedytacją do tego by nas wyrzucili lub byśmy znaleźli się na absolutnym marginesie przy tworzeniu nowego "jądra" UE) to to by PiS urządzało. Bo wtedy piekła by już nie było i dusza mogła hulać do woli. To ma sens, choć tak jak pisałem uwierzyć jest mi w to trudno. Ale przecież przed referendum unijnym PiS przyjął postawę "za" bardzo niechętnie, wcześniej UE raczej krytykując. PiS nie jest ugrupowaniem prounijnym i obiektywnie bliżej mu do wyjścia z Unii niż w niej pozostania. Trzyma go tylko obawa przed reakcją elektoratu.