Cytat Zamieszczone przez Presidente Zobacz posta

A skąd wiesz co potrzeba polskiemu wojsku?
Wiem że trolujesz bo ile można rozgarniętemu gościowi pisać że nie zastępuje się ciężarówek o ładowności 3t Honkerami? Ale jak ciągle nie łapiesz, to luknij tu:

http://www.defence24.pl/218243,sztab-generalny-o-przetargu-smiglowcowym-niezbedna-wymiana-sprzetu-od-2019-roku

Polecam przeczytać ze zrozumieniem ostatnie zdanie szczególnie bo często słyszę jak przelicza się sumę przez 50 co bawi mnie do łez, przyznaję.


Cytat Zamieszczone przez Presidente Zobacz posta


W ogóle jak to wygląda z tym całym offsetem? Bo przy Sikorskym to ludzie twierdzą, że to nie jest żadne wspieranie polskiego przemysłu tylko wspieranie własnego zakładu na terenie Polski. Agusta Westland właściwie to samo. Airbus zobowiązał się, że wybuduje w Polsce zakład produkcyjny.

Także wg kogoś tam z historycy.org zainwestowanie pieniędzy Sikorsky'ego bądź Agusty Westland we własne zakłady produkcyjne w Polsce to kreatywna księgowość. Z kolei wybudowanie zakładu przez Airbusa zakładu to już super. Czy ja czegoś nie rozumiem? Czy ten zakład zbudowany przez Airbusa by nam przekazali, czy co? Bo jak dla mnie to wygląda tak - jedni sobie przełożą kasę z lewej do prawej kieszeni a drudzy sobie tę kieszeń uszyją. Obie rzeczy to, tak szczerze, dla mnie zupełnie to samo. Oczywiście w obu przypadkach Polska by zyskała - przynajmniej polscy pracownicy, z podatków pewnie coś tam też by trochę doszło.


Jak napisałem jak dla mnie oba offsety to dla mnie to samo - no może przy ofercie Airbusa ciut lepszy bo trzeba by jeszcze wybudować zakład a to do tego przydałoby się więcej pracowników (no chyba, że by woleli kupić jakiś zakład polski). Jedyny offset lepszy niż to to sprzedaż technologi wytwarzania jakichś elementów, podzespołów, komponentów itp. Nie wiem wprawdzie co tam się udało rządowi PiS wywalczyć w sprawie tego offsetu Airbusa więcej
Zacznijmy od tego że Antoni co tydzień zmienia zdanie (a nawet z dnia na dzień) więc trudno dociec nie co chce armia a co chce Antoni i Misiewicze. Sprawa offsetu to już przeszłość, chyba że znowu jakaś wolta nastąpi, co nie niemożliwe.

WZL-1. Nie tyle tu miał powstać nowy zakład produkcyjny ile zakłady miały być rozbudowane (dziś to typowa remontówka śmigłowców Mil które powoli wykruszają się nam) by podjąć montaż/produkcję. Obiecana łaskawie przez naszego Antoniego kwestia kierowania tam do remontu nowo zakupione BH to znowu wodolejstwo bo to był wymóg przetargowy. Czemu? Przecież zakład produkcyjny jest lepiej przygotowany do remontów konstrukcji która tam powstała? No właśnie "polski" zakład w Świdniku pokazał jak się tam remontuje Sokoły. Latami i przy kosztach przekraczających zdrowy rozsądek, a wszystko po to by MON pozbył się jak najszybciej produkt który powstał w Świdniku, ale z którym aktualne władze nie chcą mieć nic wspólnego byle promować konstrukcje spod znaku AW. I dlatego zdrowi na umyśle po świeżych doświadczeniach wpisali ten wymóg w przetarg. A najważniejsze, WZL-1 pozostałby własnością państwa mimo inwestycji Airbusa. I tu tkwi ta różnica którą nie chwytają piewcy geniuszu Antoniego.