Tyle sie mowi o wplywie płacy minimalnej na bezrobocie, a nie ma ani jednych badań, które dowodziłyby, że ów wpływ jest negatywny. Dziwne. Wedlug mnie płaca minimalna to po prostu mały socjalny przywilej dla najmniej zarabiających. Ot bogatsi płacą trochę więcej za usługi świadczone przez tych, którzy bez płacy minimalnej zarabialiby mniej niż minimalna, a ci, ktorzy te usługi świadczą dostają trochę więcej kasy i tyle. Zresztą płaca minimalna w Polsce jest tak żenująco niska, że nie rozumiem dla kogo ona w ogóle jest problemem.
A szukałeś w ogóle jakichkolwiek badań na ten temat? Bo ja bez problemu takowe znalazłem. Dajmy na to badania Neumarka pokazują wpływ nie tylko krótko- ale i długookresowy. Młodzi ludzie zamiast się kształcić (nie mówię tylko o studiach, ale o technikach czy nawet kursach np na wózek widłowy) wolą pójść do pracy, bo mogą więcej zarobić, ale potem to płacz bo kto chce zatrudnić takiego bez wykształcenia


A tak ogólnie: Co my byśmy bez tej lewicy zrobili?