Nie opiera się, ale przeważnie jest jego konsekwencją - człowiek albo postrzega rzeczywistość przez pryzmat istnienia i działania bytu wyższego, albo szuka racjonalnych (naukowych) tłumaczeń.

Jeżeli podchodzimy do zagadnienia ludzi - gigantów, to również nie mamy tego w Biblii? Chyba, że uznamy, że Goliat miał z 10 metrów wzrostu. Nauka zaś udowodniła, że istnieje choroba zwana gigantyzmem. Nie wiem zaś w jakim stopniu istnienie takich szczątków miałoby podważać teorie ewolucję, skoro sama nazwa wskazuje, że następowały zmiany, które promowały najlepsze cechy.
"1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. 2 Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. 3 Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat». 4 A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach." Rdz. 6, 1-3