Oj, coś widzę u Ciebie kiepską z nią. Jak rozumiem zlikwidujesz bezrobocie,? Każdy po studiach/technikum/liceum będzie miał zapewnioną pracę, i nagle pracodawcy zaczną się bić o pracownika, bo zacznie ich brakować. Po drugie - i chyba najważniejsze, to jakim jesteś pracownikiem decyduje Twój szef, dla siebie możesz być i pracownikiem miesiąca, a dla niego nierobem i leniem. Każdego można zresztą zastąpić.
No oczywiście, że każdego można zastąpić tylko, który pracodawca będzie zmieniał pracowników jak rękawiczki. Przecież każdego co i raz trzeba będzie "wdrażać" w firmę. W dodatku kto będzie pracował efektywnie z taką świadomością.
Powtarzam: chłodna logika, oparta o podstawowe prawa rynku i założenie, że wedle postulatów Korwina tworzymy państwo minimalne, które w ogóle nie ingeruje w gospodarkę, stosuje podatki o wartości bliskiej błędowi statystycznemu i upraszczamy przepisy.
Dość jasne? Alles verstanden?
"Chłodna logika oparta o podstawowe prawa rynku" A te prawa rynku to wg której szkoły ekonomicznej?