Bukareszt zwrócił się do Moskwy o wyjaśnienia, gdy rosyjski wicepremier Dmitrij Rogozin powiadomił, że Ukraina i Rumunia nie chciały przepuścić jego samolotu i zagroził na Twitterze, że następnym razem poleci bombowcem Tu-160.
Chłopakom na Kremlu chyba sodówka uderzyła do głowy. To że Ukrainę Rosjanie traktują jak własne terytorium to żadne zaskoczenie, ale natowskie, niepodległe państwo jakim bezsprzecznie póki co jest Rumunia.... Coś te defilady 9 maja rodem z ZSRR dają niezłego kopniaka ambicji chłopcom na Kremlu. Dzisiaj Krym, jutro Naddniestrze, ale od razu tak odkrywać karty? Tu-160 nie kupimy w survivalowym sklepie...
Tak zwany ludowy mer opanowanego przez separatystów prorosyjskich Słowiańska na wschodniej Ukrainie Wiaczesław Ponomariow zapowiedział, że jego siły nie będą już brały jeńców. Bez komentarza.






Odpowiedz z cytatem