Jak to się niby ma do dyskusji o przydatności wyszkolonego cywila na polu walki? Wyczytałem jedynie, że oddział tego poborowego był ostrzeliwany przez własną armie. (albo żem ślepy) Moja wina, że Ukraińcy nie rozróżniają swoich od ruskich?
Porównujesz cywila, który nigdy nie miał broni w ręku, nie strzelał i nie przeszedł szkolenia przed wyruszeniem na front do osoby, która szkolenie przeszła i strzelała z broni. Zresztą, nie widzę też powodu dla którego takie przeszkolenie obywateli nie miałoby się odbywać nawet raz/dwa do roku.





Odpowiedz z cytatem