Pewnie, że jest.... chipowania nas jak sztuki czy scenariusza z filmów typu Equalibrium itp. bym nie zniósł. Żeby było jasne, ja dopuszczam czasowe (słowo klucz) zwiększenie inwigilacji, ale już od wolności ekonomicznych, prawa głosu i ogólnie innych praw obywatelskich im wara. Jak już pisałem wyrosłem z libertarianizmu, ale jednak nadal uważam, że czym mniej państwa we wszystkim po za bezpieczeństwem, polityką zagraniczną, sądownictwem itd. tym lepiej.






Odpowiedz z cytatem