Jak rozumiem, Ty się z tym nie zgadasz? Zwłaszcza, ze stwierdzeniem, że kapitalizm doprowadził do ruiny małe i średnie przedsiębiorstwa, ponieważ tylko duże i ogromne molochy zdolne są obniżyć nie tylko koszty produkcji, ale również cenę towaru?
Oczywiście, że się z tym nie zgadzam. Np. w Polsce to nie kapitalizm doprowadził do ruiny małe i średnie przedsiębiorstwa ale socjalistyczna władza PO/PIS/SLD/UW swoim interwencjonizmem, nadmiernymi podatkami dla małych i zwolnieniami dla dużych, zwłaszcza zagranicznych podmiotów.
Poza tym duże przedsiębiorstwa są mało podatne na innowacje i zmiany, w przeciwieństwie do firm drobnych.
Jedynie co wzroście na skutek podwyżki płac, to, że zaczniesz kupować więcej towarów luksusowych na, które wcześniej nie było Cię stać. Nawet jeżeli dostaniesz wyższą pensję to i tak nie kupisz więcej butów, ubrań, jedzenie czy telewizorów, tylko kupisz coś droższego, lepszej marki.
Absolutna nieprawda. Jeżeli ktoś jeździł autobusem to kupi samochód, jeżeli ktoś wynajmował mieszkanie- kupi sobie własne, jeżeli ktoś siedział w odrapanej jurcie- wyremontuje ją. Z jedzeniem zacznie eksperymentować, zamiast chleba z margaryną zje jeszcze szynkę itd. Nie masz pojęcia jak duży Polacy mają popyt odłożony...
Zresztą sprawa prosta- jak będę miał więcej kasy to kupię polskie buty a nie chińskie. Rozumiesz co to znaczy?
Chcąc zwiększyć popyt na towary pracodawca musiałby produkować nie tylko na rynek wewnętrzny, który w dużej mierze uzależniony jest od siły nabywczej, czyli populacji mieszkańców, ale głównie skupić się na rynku zagranicznym szukając tam nowych nabywców.
Ooo coś nowego- twierdzisz, że popyt jest uzależniony od populacji. Jak więc wytłumaczysz swoich guru z PO twierdzących, że jak więcej ludzi wyjedzie to dla tych co zostali bedzie więcej pracy? Obecnie rynek wewnętrzny kurczy się bo ludzie wyjeżdzają za granicę, bo tu nie ma perspektyw.
Sytuację odwrotną można by było stworzyć tylko wtedy, kiedy obniżymy podatki, ochronimy nasz rynek przez zalewem tanich produktów z innych krajów, rozwijając i wspomagając tym samym rodzimą produkcję, która mogłaby konkurować z silniejszymi firmami zagranicznymi.
Phi, samym obniżeniem podatków i kosztów pracy moglibyśmy zwiększyć swoją konkurencyjność, nie trzeba do tego socjalistycznych ustaw antyimportowych. Jak nasze towary będą tańsze to nie potrzeba do tego jeszcze dodatkowej regulacji i biurokracji.
Logiczne jest chyba, że jeżeli ktoś ma więcej kapitału to łatwiej przetrwa.
Logiczne- ale nieuczciwe jeżeli ma więcej kapitału dlatego bo nie płaci podatków a konkurencja musi je płacić.
Druga sprawa- przymus 1100 złotych ZUSu dla firmy z milionowymi obrotami i dla firmy drobnej...