Cytat Zamieszczone przez chochlik20 Zobacz posta
A mnie śmieszą Twoje argumenty. Bo broń w Polsce można legalnie nabyć - sam stwierdziłeś, że nawet nie chciało Ci się nawet sprawdzić procedur, a przez osiem stron nie podałeś co chcesz zmienić w jej dostępności. Dlatego uznaję, że tak strasznie podoba Ci się model amerykański, gdzie dostęp do broni, każdego kalibru jest dość prosty choć różni się od stanu.
Nie podałem żadnych argumentów? Wysyłałem wielokrotnie linki do artykułów, gdzie liczbowo były przedstawione ilości popełnianych przestępstw przed i po wprowadzeniu legalnego dostępu do broni. Z tego co pamiętam, nigdy nie otrzymałem jakiegoś kontrargumentu, zwykłeś pisać tylko, że Polacy są nieodpowiedzialni. Jeden z drugim się napije i całą wioskę powystrzela, nie mamy obycia z bronią (przy całkowitym dławieniu możliwości jej nabycia na pewno kiedyś ją posiądziemy!), zamiast wyzwisk będziemy używać broni. Totalna komedia, nie wiem jak to brzmi z twojej strony, ale z mojej właśnie tak.

Pokazywałem także jak statystycznie przedstawia się ilość posiadanej broni na osobę u naszych sąsiadów. Nawet Ukraińcy czy Słowacy mają jej więcej, co jest przerażające. Pisałem o tym, że powinniśmy zmienić prawo jeśli chodzi o broń, przedstawiłem także w sposób bardzo ogólny jak miałoby się to nabywanie broni odbywać. No i pisałem, dlaczego zamachowiec/morderca nie będzie załatwiał sobie rejestrowanej broni, aby popełnić morderstwo.

Racja, nic a nic konkretnego nie podałem. Ty jednak, i kilka tobie podobnych osób odpowiadaliście ciągle tym samym, czyli znowu - że Polacy to banda hołoty, która się powystrzela. Jeszcze raz powtarzam, co zrobiłem wtedy na koniec tej dyskusji - wyrzućcie z domu apteczki, gaśnice i przestańcie jeździć samochodami, wy zabójcy.

Jeszcze odnosząc się do "legalnego dostępu do broni" w Polsce - o tym też pisałem, ale jak grochem o ścianę. Polskie prawo jest w tym przypadku patologiczne. Co z tego, że posiądziemy po męczarniach tą naszą broń, skoro nie będziemy mogli jej używać ani nosić?

EliminatorT, polityka to ogromny stres. Zwłaszcza jak zarządza się większym i bardziej wpływowym państwem od Republiki Konga...

Nie piszę teraz tutaj o prawdziwej walce, jak np. na wojnie, lecz o zwykłej samoobronie, która dzięki wolnemu dostępu do broni byłaby efektywniejsza.
Przykład według mnie średnio trafiony, bo gdybym ja siedział w jednym z tych samochodów z dziewczyną/żoną/dzieckiem i widział w lusterku jak ci zamachowcy po kolei wystrzeliwują wszystkich jak kaczki, to nie reagowałbym? Nie bierzecie kompletnie pod uwagę takiej właśnie sytuacji, gdzie człowiek potrafi skrzywdzić innego człowieka, po to, aby obronić to co jego.