@Jakże to stoi w całkowitej sprzeczności z pewnym rozkazem:...@
Biorąc wybrane pojedyncze rozkazy/dyrektywy, można udowodnić wszystko. Istotny jest cel przyświecający UPA, a celem było pozbycie się Polaków z terenów, do których UPA rościła swe pretensje. Ukraińcy nie mieli żadnych złudzeń, że zdołają wymordować na tych terenach wszystkich polaków, bo to było fizycznie niemożliwe. Chodziło o akcję, która swym rozmachem i okrucieństwem wywoła wśród Polaków zgrozę i skłoni ich do opuszczenia swych siedzib. Absurdalne jest posądzanie ich o chęć wymordowania Polaków na tych terenach. Pewno gdyby UPA mogła to zrobić, to by zrobiła. Ale nie była w stanie i miała tego świadomość.
@Ależ dzisiejsi sympatycy banderowców wespół z przedstawicielami władz Ukrainy mocno się sprzeciwiają zdefiniowaniu Rzezi Wołyńskiej jako aktu ludobójstwa.@
A dziwisz im się? Jakie jest twoje zdanie o zbrodni w Jedwabnym (i nie tylko - takich zbrodni było bardzo wiele). Jakie jest twoje zdanie o pogromie kieleckim? O tym, że kilkaset tysięcy Żydów (co najmniej 150-200 a pewno więcej) zginęło podczas wojny z rąk Polaków? To są trudne tematy. A teraz wyobraź sobie, że o tym jaka była nasza historia pouczają nas Niemcy albo Żydzi. Z wyższością, oczekując że wszyscy od razu przyjmiemy tę oczywistą prawdę. Jest takie powiedzenie: "traktuj innych jak sam chcesz być traktowany". Ukraińcy o zbrodni wołyńskiej mało co wiedzą albo najczęściej nic nie wiedzą. Jest wśród nich grupa fanatycznych idiotów, ale wśród nas też. Wyjaśnienie sobie trudnych momentów z historii wymaga czasu i spokoju. My jesteśmy już w tym stosunkowo daleko, oni dopiero zaczynają. Powtórzę pytanie: Czy chcesz to zrobić tak by zrozumieli czy chcesz ich pouczać dla własnej satysfakcji?
@Zatem tylko My mamy siedzieć cicho i nie drażnić wschodniego sąsiada upominając się o prawdę historyczną i godne uczczenie pomordowanych podczas kiedy on sam działa wprost przeciwnie wobec nas starając się budować swoją narodową tożsamość poprzez gloryfikację katów Polaków?@
Dla nich UPA to bohaterowie - czy to tak trudno zrozumieć? Tak samo jak dla niektórych z ans bohaterami jest NSA czy modni teraz "żołnierze wyklęci" (hurtem), choć dla Białorusinów czy Ukraińców ci sami ludzie są zbrodniarzami. Tak jak dla nas UPA. Jak druga strona dostarczy Ci dowodny zbrodni "wyklętych" to przyznasz im rację?
@Ciekawym jest gdzie ta granica pomiędzy ludobójstwem a znamionami ludobójstwa?@
Właśnie tu. Poza tym jest polityka - polska racja stanu. A ta nakazuje nam ułożyć sobie stosunki z Ukrainą - niezależną i suwerenną.
@Racja iż należy patrzeć w przyszłość pamiętając o przeszłości i na szczęście ludzie w naszym kraju widzą co się dzieje po drugiej stronie Sanu bo to nie my wykopaliśmy upiory przeszłości przechadzające się po ukraińskich miastach. @
My też budzimy upiory przeszłości. Też nie chcemy przyznać się do czarnych kart naszej historii. Też zaprzeczamy oczywistym faktom.
Powtórzę jeszcze raz. Naszą racją stanu jest porozumienie z Ukrainą. Gdybyśmy stali się wrogami, najbardziej zadowolonym z takiego stanu rzeczy będzie Putin. Osoby które tego nie rozumieją, są z jego punktu widzenia "pożytecznymi idiotami". Prawdę trzeba mówić, historię trzeba wyjaśniać. Ale w taki sposób by nie budzić niepotrzebnych emocji, spokojnie i rzeczowo. Czy to tak trudno zrozumieć?





Odpowiedz z cytatem