Tak byłbym przeciwko wyjściu do kościoła pod przymusem. W każdym wypadku wyjście do świątyni wbrew woli rodziców jest łamanie praw obywatela. Do reszty się nie odniosę, bo to ,,punktowanie" o innych religiach jest godne politowania.
Puściłbym gdyby to była wycieczka. Czemu nie, niech poznaje inne rzeczy. Ale skoro rodzic NIE WYRAZIŁ ZGODY na pójście do meczetu toi co? Uszczęśliwiamy ludzi na siłę? Zresztą niue mówimy o mnie, tylko o tym konkretnym przypadku który jest po prostu chory.
To jakie masz nieodparte wrażenia zostaw dla siebie, bo nic o mnie nie wiesz.![]()





Odpowiedz z cytatem