Generalnie rzecz biorąc, o ile dobrze kojarzę, to już w średniowiecznych podaniach i sagach smoki czasem lubiły sobie pogadać (nawet Fafnir uciął sobie chyba pogawędkę z Zygfrydem), a ze Tolkien czerpał garściami z europejskiej mitologii, to nie dziwota, że i u niego są czymś znacznie więcej niż wielkimi gadami. Zresztą i w niejednym filmie się takiego znajdzie, że wspomnę choćby Ostatniego smoka, który mówił głosem samego Bonda. Jamesa Bonda
Wbrew opiniom, które często krążą po necie, Bitwa Pięciu Armii została opisana w "Hobbicie", i to dość dokładnie. To, że Bilbo zarobił kamieniem w dynię i jej nie pamiętał nie ma tu nic do rzeczy - są opisane poszczególne fazy, plan działania sprzymierzonych armii itd. To, że zajmuje bodaj jedną stronę książki, też niczemu tu nie przeszkadza; generalnie zawsze drażnił mnie argument krytyków, którzy twierdzą, że "Hobbit" to jedna krótka książka i powinien zająć jeden tylko film. To prawda, że objętością nie może się równać z "Władcą", ale też prezentuje zupełnie inny styl, akcja toczy się znacznie szybciej, dużo mniej miejsca Tolkien poświęcił na opisy etc. Zgadzam się z twierdzeniem, że trylogia to trochę za dużo, ale nikt mi nie wmówi, że jeden film by wystarczył - dwa to moim zdaniem optimum.Że skoro bitwa nie została dokładnie opisana przez Tolkiena (o ile dobrze pamiętam) to może zostanie raczej zrobiona na wzór Władcy Pierścienia i że ogólnie ta ostatnia część zostanie bardziej zrobiona jak poprzednia trylogia.
Gajuszu, teraz jesteś niesprawiedliwy. Te dwa przykłady o Nazgulach są akurat zupełnie nieadekwatne, bo to filmowa wersja, zaś w książkach trochę inaczej to wyglądało - równie dobrze moglibyśmy dywagować, jak wielkie zwycięstwo odniósłby Wallace pod Falkirk, gdyby go nie zdradzono, bo przecież tak było w filmie...(muszę w tym miejscu przyznać, że sam nie jestem wielkim fanem fantasy i poza Tolkienem w zasadzie nie tknąłem tego gatunku. Niestety, wiele hollywoodzkich filmów historycznych zbliża się dzisiaj bardziej do fantasy właśnie, bo choć nie ma w nich smoków i innych czarów - marów, to guzik mają wspólnego z historią, którą niby opowiadają).






Odpowiedz z cytatem
