Cytat Zamieszczone przez chochlik20 Zobacz posta
Ochrona granicy i zatrzymywanie osób, które nielegalnie przez nią przechodzą nie są jedną z głównych funkcji straży granicznej?
A ktoś ich powstrzymywał przed przekraczaniem granic?Zgodnie z naszymi normami unijnymi większość z uchodzców miała status nielegalnych zważywszy na brak jakichkolwiek dokumentów tożsamości.W sieci pełno jest materiałów filmowych pokazujących jak tłumy uchodzców dosłownie się przelewają przez "kontrolę graniczną" przy biernej postawie funkcjonariuszy..Służby mundurowe ograniczały się jedynie do utrzymania porządku,udzielania pomocy,aprowizacji i kierowaniu ludzi do środków transportu którymi mieli być dalej przewiezieni.Ten kryzys dobitnie pokazał nieudolność europejskiej wizji ruchu bezgranicznego który ma sens wobec obywateli UE ale tylko i wyłącznie ich a nie obywateli państw spoza federacji.
Dopiero pózną jesienią zaczęto wprowadzać kontrolę na granicach przy jednoczesnym stawianiu ogrodzeń w kilku państwach europejskich tylko że to się stało kilkanaście tygodni po rozpoczęciu się eksodusu.


Cytat Zamieszczone przez chochlik20 Zobacz posta
Argumenty, których użyłeś kłócą się ze sobą.
To ograniczyły ( w sensie ilościowym) czy też zmieniły kierunek przepływu migracji?
Poszczególne państwa podrzucały ich sobie niczym niechcenia dziecko oskarżając się wzajemnie, że są oni transportowani pod ich granicę. Celem migrantów były trzy kraję - Niemcy, Francją i UK, a nie Węgry, Słowenia czy też Bułgaria, które były krajami tranzytowymi.
Nic się nie wyklucza a już tym bardziej się kłóci ze sobą.Kraje których włądze postanowiły zabezpieczyć swoje granice ogrodzeniami dbały o swój interes i pomimo początkowej krytyki Brukselii z czasem okazało się że wybrały najlepsze z możliwych rozwiązań ograniczając liczbę uchodzców a nawet zmuszając ich do szukania nowej drogi tranzytowej do krajów docelowych.Jedynym krajem który podrzuca uchodzców jest Turcja która umiejętnie na tym problemie zarabia ekonomicznie a także politycznie (chociaż po nieudanym puczu wizja członkostwa w UE oddaliła się na ładnych parę lat).


Cytat Zamieszczone przez chochlik20 Zobacz posta
Dziwisz im się, że grają kartą solidarności?
Chciała Merkel mieć tanią siłę roboczą i perspektywę wpłacanych składek na emerytury wciąż starzejącego się niemieckiego społeczeństwa to niechaj się sama teraz o nich martwi.My mamy dość swoich własnych obywateli którym należy poprawić pespektywy życia w ich kraju.


Cytat Zamieszczone przez chochlik20 Zobacz posta
Bo państwa przez, które oni przechodzili zamiast ich zatrzymać i umieścić w specjalnych obozach, gdzie można było ich zweryfikować "radośnie" puszczały ich dalej stwierdzając, że to nie ich problem, a jak już, co to czasowy. Do Polski miała trafić w kwietniu(?) tego roku grupa 100 migrantów, ale wywiad Grecji i Włoch nie dostarczyły żadnych danych na ich temat. I nie trafi póki nie dostaniemy o nich danych.
I bardzo dobrze gdyż to był jeden z warunków postawionych przez nasze władze w sprawie uchodzców.Dopiero po tragicznych wydarzeniach się okazuje kto wykorzystał ruch imigracyjny dla swoich celów (co zresztą było do przewidzenia dla każdego) wykorzystując całkowitą swobodę przemieszczania się bez dokumentów tożsamości.W tej sprawie naiwność eurokratów jest gorsza od naiwności kilkuletniego dziecka...

Cytat Zamieszczone przez chochlik20 Zobacz posta
Merkel może, co najwyżej odpowiadać za politykę Niemiec, ale za politykę innych krajów odpowiadają ich rządy, które zwalały "problem" na kolejne.
Póki co to Niemcy zwaliły imigracyjny problem na pozostałe kraje czlonkowskie UE lub starają się poprzez perswazję oraz inne dyplomatyczne grozby wymóc na nich posłuszeństwo w tej kwestii.


Cytat Zamieszczone przez chochlik20 Zobacz posta
I nie zrobią, a jak zrobią to tylko tyle, aby mieć argument, że coś robią i wydębić kolejną kasę.
Zatem pozostają dwie drogi:albo nic się nie zmieni i dalej będziemy im płacić haracz oraz przyjmować uchodzców lub ewentualnie przestać im płacić i...dalej przyjmować uchodzców bo o likwidacji przyczyn ich migracji możemy sobie pomarzyć.